A potem po raz
A potem po raz pierwszy odważyła się. Poszła tropem pozostawionym przez zwierzę; robiło się coraz ciemniej. A teraz oznajmił Borzow wykonując gest, jakim konferansjer zapowiada kolejny cyrkowy numerRichard Wakefield oraz jego utalentowane roboty! Drzwi zamknęły się bezszelestnie. Nie odmówiłem wykonania rozkazu. Nicole zrobiła krok w przód, żeby zajrzeć do środka. Leżał w ogromnej komnacie jakiegoś pałacu. Gdy dzień spłoszy widma mroku, skarb rozkoszy znajdziesz w oku tej, coś kochał wprzód. Brzmiało ono: „Robot powinien dbać o własne bezpieczeństwo, dopóki nie jest to sprzeczne z Pierwszym i Drugim Prawem”.